Gazeta informuje, że powodem bójki był konflikt o miejsce w samolocie. Do starcia doszło, po tym jak jeden odmówił drugiemu przejścia. Brytyjczyk nie pozwolił Amerykaninowi przejść, aby dostać się do swojego miejsca przy oknie, a potem wymieniono kilka słów i przekleństw, zanim wybuchła bójka - relacjonował świadek całego zajścia.
"Nigdy nie wrócimy do domu"
"The Sun" opisuje, że pozostali pasażerowie samolotu byli zszokowani zaistniałą sytuacją. Słychać było jęki pasażerów: "Nigdy nie wrócimy do domu". Członkowie personelu również zostali zmuszeni do rozdzielenia dwóch pasażerów, aby powstrzymać przemoc - pisze brytyjski dziennik.
Okazuje się, że to nie pierwszy taki przypadek. "The Sun" przywołuje historię z ubiegłego miesiąca, gdy pijany ojciec walczył z uzbrojonymi policjantami, którzy wyciągnęli go z samolotu (linii Ryanair) po siedmiogodzinnym opóźnieniu lotu. Mężczyzna nękał personel pokładowy na pokładzie samolotu z Manchesteru do Hiszpanii.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.