Bardzo trudno powiedzieć, jaki wpływ na turystykę będzie miał wybuch epidemii koronawirusa, ale obecnie widać, że spadek przyjazdów grupowych wynosi około 20 proc. – powiedział prezes Węgierskiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji Tamas Flesch, odnosząc się do faktu, że część chińskich grup odwołała przyjazdy na Węgry.

Reklama

Od stycznia do listopada 2019 roku Węgry odwiedziło 262 tys. chińskich turystów, spędzając w tym kraju 429 tys. nocy. W większości przyjeżdżają do Budapesztu w ramach wycieczek obejmujących kilka europejskich krajów.

Według Flescha, jeśli do wiosny, czyli do rozpoczęcia sezonu turystycznego, sytuacja związana z koronawirusem się unormuje, to spadek liczby gości przyjeżdżających na Węgry nie będzie duży, bo pierwsze miesiące roku i tak nie należą do najbardziej dochodowych. Problem może wystąpić, jeśli epidemii nie uda się do tego czasu powstrzymać.

Dyrektorka operacyjna firmy EETS, która obsługuje turystów z Chin, Judit Lazar powiedziała, że w okolicach chińskiego Nowego Roku, przypadającego w tym roku 25 stycznia, ruch turystyczny z tego kraju jest tradycyjnie intensywny, ale ograniczenia wprowadzone z powodu koronawirusa dotknęły tylko te grupy, które nie wyruszyły z Chin do niedzieli. Jak podkreśliła Lazar na portalu Turizmus.hu, grupy, które już podróżują po Europie, nie wracają do kraju przed czasem.

Na turystów z Chin przypada około 5-6 proc. ogólnej liczby gości zagranicznych odwiedzających Węgry. Sezon turystyczny na Węgrzech zaczyna się w kwietniu-maju.

"Magyar Hirlap" poinformował też w czwartek, że w sklepach na Węgrzech jest wystarczająco masek chirurgicznych. Dyrektor firmy Hungaropharma, sprzedającej hurtowo leki Antal Feller, powiedział dziennikowi, że wzrósł popyt na maski i w ostatnich dniach niemal wyczerpał się ich zapas, ale jest uzupełniany i poszukiwane są nowe źródła dostaw zarówno w kraju, jak i za granicą.

Epidemia wywołującego zapalenie płuc koronawirusa, która wybuchła w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach, zabiła już w tym kraju co najmniej 170 osób, a u ponad 7,7 tys. wykryto zakażenie – podała w czwartek państwowa komisja zdrowia. Przypadki zarażonych osób odnotowano już we wszystkich prowincjach kraju, a także w kilkunastu państwach świata, w tym trzech europejskich: Niemczech, Francji i Finlandii.

By powstrzymać rozwój epidemii, chińskie władze w praktyce odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhan; zawiesiły m.in. komunikację, zarówno połączenia lokalne, jak i dalekobieżne.