Dziennik Gazeta Prawana logo

Wakacyjny raj wprowadza limity. Wakacje w Alicante stracą na atrakcyjności?

19 lutego 2025, 18:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
morze, plaża, wybrzeże, Alicante, Hiszpania
Wakacyjny raj wprowadza limity. Wakacje w Alicante stracą na atrakcyjności?/shutterstock
Alicante wprowadza nowe przepisy ograniczające działalność lokali w godzinach nocnych. Hiszpański raj wakacyjny mówi "dość" głośnym imprezom, które przeszkadzały lokalnym mieszkańcom. To kolejny krok Hiszpanii, który ma na celu ograniczenie negatywnych skutków masowej turystyki.

Wakacyjny raj wprowadza limity. Nowe zasady dla lokali w Alicante

Alicante to jeden z najpopularniejszych kurortów turystycznych Hiszpanii. Miasto co roku przyciąga tysiące turystów, w tym wielu Polaków, którzy cenią sobie wakacyjny klimat, rajskie plaże, śródziemnomorską kuchnię oraz ofertę rozrywkową. Niestety imprezy z udziałem turystów dają się we znaki mieszkańcom Alicante. Ci narzekają na hałas w godzinach nocnych oraz przeciążenie lokalnej infrastruktury, co znacznie pogarsza ich jakość życia.

Władze miasta podjęły radykalne kroki, by ograniczyć liczbę lokali rozrywkowych oraz wprowadzić konkretne godziny ich działalności. Zgodnie z nowymi regulacjami trudniej będzie otworzyć lokal w Alicante, a już istniejące biznesy mają funkcjonować w ściśle określonych godzinach. Tymczasowo wstrzymano wydawanie licencji na otwieranie nowych lokali w centrum miasta.

Zmiany weszły w życie od stycznia 2025. Według nowych zasad lokale gastronomiczne i bary od niedzieli do czwartku mogą być otwarte do 0:30. W piątki i soboty do 1:00. Kluby taneczne od niedzieli do czwartku mogą działać do 1:00. W piątki i soboty do godziny 3:00. Do nowych przepisów muszą dostosować się również sklepy całodobowe, co ma na celu ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

Hiszpania walczy z masową turystyką

Alicante to kolejne miasto w Hiszpanii, które wprowadza regulacje, mające na celu ograniczenia dla turystów. Mieszkańcy najbardziej turystycznych regionów tego kraju od dawna narzekają na nadmiar odwiedzających, szczególnie w szczycie sezonu. Hiszpanie wyliczają negatywne skutki masowej turystyki, wymieniając m.in. wysokie ceny zakupu i najmu nieruchomości, wysokie ceny żywności i usług, przeciążenie infrastruktury, tłok, hałas i nadmierną eksploatację środowiska naturalnego.

Przed Alicante, regulacje m.in. w kwestii najmu krótkoterminowego, sprzedaży alkoholu, wprowadzono w Barcelonie i na Balearach. W 2024 roku Hiszpanię odwiedziło 94 milionów zagranicznych turystów - przekazał hiszpański resort turystyki. To 10 proc. więcej niż w poprzednim roku. Najchętniej odwiedzanymi regionami Hiszpanii są: Katalonia, Walencja, Andaluzja, Madryt, Baleary i Wyspy Kanaryjskie. To właśnie te miejsca wybiera 90 proc. turystów podróżujących do Hiszpanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj